wtorek, 17 listopada 2015

Hatifnatowie w mroku

    Panie i Panowie.

    Jest listopad w wydaniu klasycznym. Cały świat jest bury i ponurość na nim się rozsiadła. Nawet Buka gdzieś się zaszyła i boi się wyleźć.

    Zimno hula po świecie.

    Niezaradna i jej Ekipa idą w zimne, mroczne popołudnie, każdy pod swym parasolem.

    Parasol Gburki jest przezroczysty i widać przez niego drogę. SuperMoc. Parasol Świra jest zielony i ma przymocowany nie wiadomo po jaką cholerę gwizdek. Zatem się gwiżdże. Parasol Ser Męża jest kupiony w Rossmanie i składa się w mały, bo Ser Mąż dużo biega w terenie w ramach obowiązków służbowych i musi go mieścić w plecak. Parasol Niezaradnej jest rozłożysty, bo ona biega tylko do placówek oświatowych i na spacery z dziećmi.

   Jest mrok i  idzie się w wilgotnej mżawce. Zachodzi się na plac przed budowlą mieściny nr 1. Plac w mroku wygląda tak:


  - Hatifnatowie! Hatifnatowie! - woła uszczęśliwiony Świr, a Niezaradna ma ochotę go zacałować ze wzruszenia, no bo przecież oczywista - to Hatifnatowie:


   Z bliska okazuje się, że Hatifnatowie są ranni. Nie ma żadnego, który miałby się dobrze. Mają powypalane petami czasze, straszą w nich wielkie dziury, parę kloszy jest utrąconych, jakby ktoś zdekapitował tych biednych głupich Hatifnatów.

   Ser Mąż nakłada czasze z powrotem, okazuje się to możliwe. Dziur jednak nie załata. Pozostają.

   Panie i Panowie.

   Niezaradna czuje tak wielką niemoc wobec tego mroku wokół.

   Niezaradna nie jest publicystką ani światłym umysłem.

   Ona tylko nie chce, by ktoś z jej bliskich był Hatifnatem w ciemności.

   Z wypaloną dziurą, której nie da się załatać.

   Lęk jest taki bezproduktywny.

   Ciemności kryją ziemię.

   Suplement - środa:

   Dziś przyszła odpowiedź:



7 komentarzy:

  1. Mnie też denerwuje dewastacja wszystkiego co możliwe i zamiana ładnego w brzydkie.No cóż...Twój Świrek oczytane dziecko ,pozatym fajnie że chodzisz na wieczorne spacery z rodzinką.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, teraz od szesnastej jest wieczór, nie ma wyjścia ;).

      A Świr osłuchany jest - u nas tyle leci audioksiążek,że zapominam powoli, jaką to ja muzykę lubię...

      Usuń
  2. Hatifnaco? Za moich czasów był Reksio, Bolek i Lolek, ewentualnie Motyl Emanuel i Makowa Panienka. Albo Krecik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za Twoich czasów były Muminki, nie zaprzeczaj, bo wiem, że były :P !

      I to z Muminków Hatifnatowie. Ale my o tym nie wiemy, bo za naszych ekranizacji ich nie pokazali. Tylko najwyżej Bukę i ludzie się bali. A moje dzieciaki z Bukami śpią (każde ze swoją). A Hitifnatowie to kultowi bohaterowie Świra mojego.

      Usuń
    2. Skleroza nie boli :) Muminki leżą odłogiem, gdyż dziecię woli Basię. O tempora. O. Dzięki!

      Usuń
  3. Szkoda, że Hatifnatowie są tacy bezbronni wobec głupoty innych.

    OdpowiedzUsuń